Dlaczego warto stosować dietę oczyszczającą – relacja naszej czytelniczki

Nasza czytelniczka na diecie oczyszczającej

Jakiś czas temu przygotowaliśmy dla was weekendowy program oczyszczający. Mamy już pierwsze sukcesy. Jedna z naszych czytelniczek zaufała nam, wybrała naszą dietę oczyszczającą i postanowiła podzielić się z nami swoimi wrażeniami i spostrzeżeniami. Dołączyła również zdjęcia własnoręcznie przygotowanych potraw.

Poniżej załączamy wiadomość od naszej czytelniczki.

Początki…

“O tym, żeby zastosować dietę oczyszczającą myślałam już nie raz i nie dwa. Namawiała mnie na to koleżanka z pracy, która cyklicznie powtarzała takie rozwiązanie z całkiem fajnymi rezultatami.

Prawdę mówiąc wydawało mi się to trochę bez sensu, bo niby czym miałabym się tak “zanieczyścić”, żeby musieć się oczyszczać? Dlatego trochę z przymrużeniem oka podchodziłam do jej relacji ze stosowania takiej diety.

Pomysł na kurację oczyszczającą wracał jednak cyklicznie za każdym razem kiedy kilka dni z rzędu bolała mnie głowa, a wzdęcia powodowały, że wyglądałam jakbym była w ciąży.

Do tego problemy z zaparciami i cała masa wyprysków na twarzy po tym, jak pozwoliłam sobie na większą ilość słodyczy. Stwierdziłam, że czas na zmiany. Nic nie stracę, a mogę tylko zyskać. Przy okazji poćwiczę silną wolę 😉

Znalazłam stronę personalnadieta.pl i zdecydowałam się na zakup diety oczyszczającej. Materiały otrzymałam szybciutko i dobrze, bo nie zdążyłam się rozmyślić 😉 Zaczęłam od zapoznania się z listą zakupów.

Pomyślałam “ok, nie jest tak źle”. Zaciągnęłam męża na zakupy. Wystarczył osiedlowy spożywczak i sklep zielarski. Dostałam wszystko.

Prześledziłam przepisy i już tylko czekałam na piątek, dzień, w którym będę mogła zacząć. Przyznam, że byłam lekko podekscytowana, więc start zapowiadał się dobrze.

Dzień 1

Pracuję w biurze od 8 do 16, więc już w czwartek wieczorem zabrałam się za przygotowania. Nie trwało to długo, ponieważ na pierwszy dzień zaplanowana była zupa.

Podczas przygotowań okazało się, że mam pewien problem. Zamiast czerwonej kapusty mąż kupił mi białą 🙁 „A to nie to samo?” Wiadomo. Mężczyźni na zakupach.

zupa oczyszczajaca przygotowanieWydaje się to bzdurne, ale chciałam naprawdę rzetelnie podejść do sprawy i być pewna, że taką zmianą nie zepsuję wszystkiego.

Odpowiedź od dietetyka na moje spanikowane pytanie „co teraz?” otrzymałam bardzo szybko, więc na szczęście udało się nie przesuwać dnia rozpoczęcia.

Rano, na śniadanie zjadłam pierwszą porcję. Smak? Nie jest to może moja ulubiona zupa, ale mogło być gorzej 😉

Obawiałam się tego jak się będę czuła po takim śniadaniu, ponieważ przyzwyczaiłam się już do codziennej kanapki z twarogiem i miodem oraz porannej kawki.

Dodatkowo dojeżdżam na 2-3 przesiadki, co w przypadku konieczności poszukiwania toalety rodzi pewne problemy. Wbrew moim obawom nie miałam żadnych rewolucji żołądkowych.

Przyznam, że spodobało mi się takie ciepłe śniadanie, szczególnie w taki chłodniejszy dzień, więc chyba będę wracać do tego pomysłu też po diecie. Zapakowałam 2 porcje zupy oraz ziółka do pracy i tak zaczęłam pierwszy dzień diety.

Wrażenia po całym dniu? Do późnego popołudnia trzymałam się świetnie. Nawet nie miałam ochoty na nic więcej do zjedzenia, czułam się dobrze i miałam naprawdę sporo energii.

Trochę gorzej było wieczorem, bo już złapałam chęć na jakieś mięso czy chociaż kanapkę, ale byłam silna 🙂 Udało się przetrwać bez odstępstw, a więc pierwszy dzień kończę sukcesem.

 

Dzień 2

koktajl oczyszczającyDziś pojawiły się moje ulubione owoce, więc to był bardzo przyjemny dzień. Jednym koktajlem to nawet tak się najadłam, że nie mogłam go całego zjeść.

Powiem szczerze byłam naprawdę zdziwiona, że po takim posiłku można czuć się sytym. Sytym ale lekkim. Różnica jaką widzę na dzień dzisiejszy to właśnie to poczucie lekkości i przyjemnie płaski brzuch 🙂

Wszystko przygotowuje się w miarę szybko, więc i dla rodziny zdążam coś ugotować. Muszę się też pochwalić, bo zrobiło to mnie ogromne wrażenie, że dzisiaj waga pokazała prawie 1 kg mniej niż wczoraj.

Zdopingowało mnie to jeszcze bardziej, choć wiem, że to tylko woda, ale czy nie o to mi właśnie chodziło?

 

Dzień 3

No i nadszedł dzień ostatni. Tylu warzyw jednego dnia chyba nigdy nie zjadłam, więc chyba muszę zacząć jeść ich więcej na co dzień 🙂

sałatka oczyszczająca

Dziś też czas na podsumowanie. W tym krótkim czasie spróbowałam mnóstwa nowych smaków.

Sama nie wpadłabym na pomysły zestawienia ze sobą warzyw i owoców i to w taki sposób, żeby było to smaczne.

Ani przez chwilę nie miałam bólu głowy, żadnych dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, a z toalety korzystałam regularnie. Dzięki temu mam dziś 1,5 kg mniej, płaski brzuch i chęć na więcej.

Stwierdziłam, że moja dotychczasowa dieta jednak dość mocno odstawała od norm. Od teraz postaram się jeść więcej różnych warzyw i zdecydowanie więcej będę piła. Miałam z tym zawsze ogromny problem, bo zwyczajnie w trakcie dnia nie chce mi się pić.

Dlatego jak dowiedziałam się ile powinnam pić to aż się przestraszyłam, ale też dało mi to do myślenia. Myślę, że powinnam to wykorzystać. Zastanawiam się nad rozpoczęciem jakieś profesjonalnej diety. Trzymajcie kciuki, Justyna :)”

 

Jeśli jesteście zainteresowani dietą oczyszczającą, z której korzystała Pani Justyna, zapraszamy do naszego sklepu.